Smog – narastający problem polskich miast.

smog

Od jakiegoś czasu popularnym, a wręcz modnym tematem stał sięproblem wszechobecnego smogu. Dzięki coraz większej świadomościspołecznej obywateli i wywieraniu coraz większej presji narządzących i stosowne urzędy rozpoczęto w Polsce wiele programówi badań mających na celu rozpoznanie zagrożenia smogiem i jegowyeliminowanie.

Tak więc, czym jest ten smog i skąd się on bierze? Mówiąc najprościej jest to zjawisko powstałe w wyniku mieszania się mgły z dymem i spalinami. W silnie trującej mgle zawieszone są tlenki siarki i azotu, pyły i cząstki stałe (najczęściej pm2,5 oraz pm10), a także wiele innych substancji wydobywających się z naszych kominów i samochodów. Wśród efektów zdrowotnych życia pośród smogu pojawiają się problemy z oddychaniem, zawały serca, nadciśnienie tętnicze, astma, kończąc na bezpłodności, czy raku. W 2014 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport z kontroli jakości powietrza w Polsce. Według niego za 82–92,8 proc. zanieczyszczeń odpowiedzialna jest niska emisja (czyli m. in. przysłowiowe już kominy w domach), zanieczyszczenia komunikacyjne (pochodzące z naszych pojazdów) to 5,4–7 proc., z kolei przemysł to 1,8–9 proc. odpowiedzialności.

Wydawać by się mogło, że motoryzacja w porównaniu do reszty to jedynie ułamek otaczającego nas zanieczyszczenia. Tymi danymi posługują się głównie ludzie, którzy są przeciwni montowaniu w naszych autach filtrów cząstek stałych. Nie zwracają oni jednak uwagi na to, że są to dane wyrwane z kontekstu. Powyższe wartości odnoszą się do ogółu kraju i są uśrednione- smog ma jednak charakter głównie miejski i punktowy, przez co wartości te ulegają znacznemu zaniżeniu. Według danych z 2011 roku za emisję pyłów pm10 w Warszawie, aż w 63% odpowiadają samochody, natomiast w Krakowie szacuje się że auta odpowiadają za 1/3 zanieczyszczeń obecnych w powietrzu. Jak wynika z danych podanych przez Wojewódzkiego Inspektora Środowiska w Warszawie emisja zanieczyszczenia z pojazdów dzieli się na to, co wydobywa się z wydechów naszych samochodów (ok. 7%), kilkanaście procent to drobinki z opon i klocków hamulcowych, natomiast reszta (czyli ok. 80 proc.) są to zanieczyszczenia zalegające na jezdni i wzbijane przez przejeżdżające pojazdy.

Jak widać gros zanieczyszczeń pochodzi od motoryzacji, jednak zabójczy smog jest tak naprawdę zjawiskiem sumarycznym, kumulacyjnym. Każdy poszczególny, nawet najmniejszy składnik smogu może potęgować i zwielokrotniać jego szkodliwość. Nawet biorąc pod uwagę sam segment motoryzacyjny relatywnie niewielki wskaźnik zanieczyszczeń pochodzenia wydechowego, kumulatywnie sprowadza na nas widmo pojawienia się smogu. Dlatego właśnie tak ważne jest dbanie o nasze samochody. Prawidłowa praca silnika i wszystkich jego podzespołów (m.in. wtrysków, EGR-u, turbosprężarki, katalizatorów, filtrów, czujników i wielu innych) jest jednym z elementów, wręcz trybikiem w ogromnej maszynie naszego czystego środowiska.

Już wiemy, że w motoryzacyjnym segmencie zanieczyszczeń pyłami zawieszonymi dominują następujące grupy: to co wydobywa się z wydechów wraz z spalinami, pył z klocków hamulcowych i opon oraz pylenie wtórne powstałe w skutek wzbijania zanieczyszczeń z jezdni przez przejeżdżające pojazdy. Nad walką z ostatnim problemem trwają testy i badania. 

W Krakowie sprawdzano metodę polewania i sprzątania ulic. Spowodowało to zauważalny (metodą pomiarową) spadek pyłów zawieszonych w powietrzu, jednak spadek ten był chwilowy. Aby powietrze było czystsze akcje sprzątania i polewania ulic należało by wykonywać kilkukrotnie w ciągu doby, co w tak dużym mieście było by- delikatnie mówiąc- uciążliwe. Nad tym problem naukowcy i technolodzy jeszcze się głowią. Jednak na pierwszy z wyżej wymienionych powodów powstawania zanieczyszczeń opracowali już sposób- są to systemy oczyszczania i filtracji spalin- czyli powszechne katalizatory i filtry (DPF/ FAP etc.).

Propozycje zmian w przepisach o warunkach technicznych jakie powinny spełniać pojazdy, prawie o ruchu drogowym mają zapewnić nam w przyszłości czyste powietrze. Ogólno- europejski, jak i światowy trend sprawdzania pojazdów pod kątem ich wpływu na środowisko dociera także i do naszej ojczyzny. Wspomniane zmiany w przepisach, a co za tym idzie dokładniejsze badania techniczne, czy chociażby kontrole Policji (jak już wszystkim znana akcja “SMOG”) mają na celu wyłapanie “trucicieli” i wyeliminowanie ich z naszych dróg. Powszechne do nie dawna w Polsce praktyki usuwania filtrów cząstek stałych zostaną wkrótce zniwelowane, gdyż takie samochody zwyczajnie nie przejdą badań technicznych lub policja zabroni im dalszej jazdy. Właściciele samochodów, którzy usuwali filtry, teraz będą je montować lub będą wyzbywać się swoich aut. Dlatego kupując auto używane powinniśmy zwrócić uwagę, czy spełnia ono wszystkie warunki homologacji, a więc posiada wszystko co przewidział jego producent- w tym wszelkie filtry i katalizatory. Sprzedający powinien nas o tym poinformować, jednak aby nie obniżać za nadto ceny samochodu, często fakt usunięcia filtra jest przemilczany. 

W związku z zasadą działania, budową, awaryjnością pojazdu i niewłaściwym użytkowaniem filtry cząstek stałych zapychają się i właściciele pojazdów stają przed kolejnym dylematem. Już wiemy, że usunięcie go nie jest rozwiązaniem. Pozostaje nam regeneracja lub wymiana na nowy. Tu kolejna rozterka: jeśli nowy to zamiennik, czy oryginalny? Zamienniki często są tanie, jednak są pozbawione metali szlachetnych, które osadzone na ściankach monolitu polepszają zdolność samoregeneracji filtra. Oryginalny filtr jest z kolei ogromnym kosztem, rzędu od 3tys. do nawet 11tys. zł. Jeżeli filtr jest popękany lub stopiony nie pozostaje nam inna opcja jak tylko wymiana, jednak jeżeli wkład jest cały filtr można poddać regeneracji. Wyróżniamy wiele metod, jednak najskuteczniejszą, najszybszą i najmniej inwazyjną jest czyszczenie wodą. Taki filtr jest czyszczony objętością wody wraz przebadanym płynem, nie mającym wpływu na strukturę filtra. Dodatkowo woda wstrząsana jest impulsami sprężonego powietrza, zwiększając skuteczność mycia. Po myciu filtr jest suszony eliminując dławienie filtra spowodowane wilgocią. Dodatkowo suszenie gorącym powietrzem powoduje obkurczenie sadzy pozostałej po myciu zwiększając skuteczność procesu do niespełna 99% przepustowości nowego filtra.

Smog jest zagrożeniem dla nas wszystkich, dlatego tak ważna jest świadomość społeczna. Eliminując po kolei elementy składowe smogu, w końcu nasze powietrze stanie się czyste. Małymi kroczkami, w końcu dojdziemy do wielkich rzeczy. Rozpoczynając od eliminacji emisji liniowej (powodowanej przez m.in. samochody), kończąc na tzw. niskiej emisji (czyli np. piece w domach). Nasze życie nie powinno być otoczone smrodem i szarością, a powinno być otoczone kolorami natury i świeżym powietrzem.