Jak dbać o auto z turbosprężarką?

turbosprężarka
W idealnych warunkach, turbosprężarka samochodowa jest urządzeniem praktycznie nieśmiertelnym. Wszystkie jej elementy ruchome pracują nie mając kontaktu ze sobą: cały układ wirujący porusza się na łożyskach ślizgowych, które z kolei poruszają się na cienkim filmie olejowym. Jeżeli nie zajdą niesprzyjające okoliczności, tj. spadki ciśnienia i zanieczyszczenia oleju, lub na przykład coś nie wpadnie do turbosprężarki od strony tak silnika jak i filtra powietrza, urządzenie te przejedzie tak 200 tys. km, jak i milion lub nawet więcej bez awarii. Producenci określają żywotność turbosprężarki jak równą żywotności silnika auta. Jednak jak wszyscy dobrze wiemy nigdy nie da się osiągnąć idealnych warunków, dlatego tak często kierowcy zmuszeni są korzystać z usług warsztatów. Jak nie trudno zauważyć z podanych wcześniej opisów, awaria turbosprężarki nie jest zależna od samej turbosprężarki. Całe nasze auto jest jednym wielkim układem naczyń połączonych. Wszystko jest ze sobą powiązane. Dlatego awarii turbosprężarki powinniśmy doszukiwać się w okolicznych układach: olejowym, wydechowym, dolotowym, oraz w samym silniku.

Co więc powinniśmy zrobić, aby nasze turbodoładowane auto działało jak najdłużej bezawaryjnie? Niektóre z warunków eksploatacyjnych, są banalnie proste, niektóre trochę trudniejsze, lecz w porównaniu z kosztami późniejszych napraw warto regularnie spełniać poniższe założenia.

Należy zadbać o to, aby zwiększać obciążenie turbosprężarki (gwałtowne przyśpieszanie) dopiero po tym, jak silnik będzie odpowiednio nagrzany. Należy schładzać turbosprężarkę po dynamicznej jeździe. Nagłe odcięcie smarowania przy rozpędzonym zespole wirującym może spowodować zatarcie urządzenia. Parametry oleju muszą być zgodne z zalecanymi przez producenta pojazdu. Stan oleju musi mieścić się w zakresie pomiędzy MIN, a MAX. Przekroczenie któregokolwiek może spowodować uszkodzenie tak turbosprężarki, jak i silnika. Przewody olejowe doprowadzające i odprowadzające olej do turbosprężarki muszą być drożne w całym swoim przekroju. Nie mogą być pozaginane, ani pozatykane. Należy unikać jazdy tylko na krótkich dystansach. W zimniejszych porach roku silnik wraz z olejem nie zdążą się nagrzać. Często przy takiej jeździe jest zarzucana spalinami zmienna geometria, która po pewnym czasie się zatnie. W czasie jazdy na krótkich odcinkach w układzie tym gromadzą się też nagary uniemożliwiające pracę kierownic spalin w pełnym zakresie. Należy przestrzegać terminów wymiany oleju, a nie zaszkodzi nawet wymieniać je częściej (należy także zwrócić szczególną uwagę na silniki zasilane biodieslem, w których czasy wymian oleju i filtrów są krótsze). Ważna jest też kondycja wtrysków i wszelkich czujników i sond. Ich działanie ma wpływ chociażby na temperaturę spalin, które przepływają przez turbosprężarkę oraz całą masę innych “życiowych” parametrów silnika.

Jak widać turbosprężarki psuły się i psuć się będą. Nie ma fizycznie możliwości osiągnięcia idealnych warunków pracy. Możemy jedynie przyczynić się, aby auto jeździło jak najdłużej bezawaryjnie, a gdy już dojdzie do awarii- zregenerować turbosprężarkę.